wtorek, 3 stycznia 2012

23. W knajpie


Urzekło mnie to.

6 komentarzy:

  1. zaskoczę cię nie powiem HAHAHAHA DOBRE! tylko !ERBOD AHAHAHAH

    OdpowiedzUsuń
  2. albo twoje komiksy są coraz bardziej głupsze, albo bardziej inteligentniejsze i to ja po prostu jestem za głupia, żeby je zrozumieć o.O
    dziwna sprawa, chyba nie lubię takich "żarcików", jak w tym komiksie, nie ruszają mnie, ale mimo wszystko ogólnie komiks mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Komiks mi się zdecydowanie podoba, jeśli chodzi o formę graficzną. Ale tak samo jak A Friend in Poland nie potrafię ogarnąć jego treści. Wcześniejsze, zdaje się były bardziej bezpośrednie, teraz wysilam się i myślę, czy jest to jeden z tych kawałów, który rozumiany jest tylko w kręgu znajomych, czy jest w tym jakiś głębszy, być może mroczny sens, którego mój ciasny umysł nie potrafi odszukać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się zdaje, że wyłapałam mhroczny, głębszy sens tego komiksu. Nie jestem pewna, czy o to chodzi, ale wydaje mi się, że blondynek wziął tą wypowiedź zbyt dosłownie i pomyślał, że owa piosenkarka chodziła mu po głowie, ale nogami - ustała na jego głowie i poruszała się. Zastanawia mnie teraz czy odkryłam prawdziwy sens komiksu czy jestem tak inteligentna, że wymyślam nowe sensy...

    OdpowiedzUsuń
  5. W zrozumieniu chyba nie ma nic trudnego, przecież :P Ale ten tekst/kawał/dymek jest już stary jak świat, a co za tym idzie, wiadomka

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobre i podstępne

    OdpowiedzUsuń