środa, 2 maja 2012

44. Z życia wzięte





Dzisiaj tak trochę autobiograficznie.

15 komentarzy:

  1. Spłonęła przed zderzeniem z ziemią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej. Problem polega na tym, że nie wpadłam na to ponad dekadę temu. ; )

      Usuń
  2. co to za kutas na twarzy w 5 kadrze? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałem, że to takie zdeformowane usta. Albo zniekształcona mina. Coś w stylu "jestem tak smutna, że oszalałam".

      Usuń
  3. Mała słodka Revv jest słodka ^.^

    OdpowiedzUsuń
  4. Tzn. do dzisiaj szukasz? Już się zbiodegradowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dziś mnie boli serduszko, a w kuchni daję sobie radę dzięki takiemu urządzeniu, co to naciskam na guzik i coś płonie w miarę daleko ode mnie.

      Usuń
  5. Monobrew w drugim kadrze stała się sensem mego istnienia. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko, że mała Revv nie miała rudych włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy takie pytanie już nie padło ale...w jakim programie graficznym to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotny szop. Aczkolwiek do zastosowań komiksowych styknąłby i GIMP. Za to tablet jest nie do zastąpienia. ; )

      Usuń