wtorek, 8 maja 2012

45. Bieganie



Miałam zacząć biegać wczoraj, ale zimno jakoś było. Zacznę za tydzień, bo we wtorek to tak nie po bożemu. Dla maturzystów: życzę aby wynik z matmy inny niż <80; 100> % był po prostu przepełnieniem stosu. ; )

***

Moja muzyczna propozycja na dzisiaj:


Przepięknie kiczowaty teledysk Arjena i jak zwykle dobry tekst.

7 komentarzy:

  1. Prawidłowo, trzeba dbać o kondycję. No i jak się biega po parku, to i jest na czym oko zawiesić - to bez wątpienia kolejny plus biegania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię biegać, od tego się chudnie, a od chudnięcia to mi cycki znikają :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Oboże! Revv! Nie biegaj! bo następnym razem jak nam narysujesz cycki, to będą tak wklęsłe, że będziemy musieli oglądać je z drugiej strony monitora...
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wizja wklęsłych cycków jest przerażająca,
    lubię kiczowate teledyski

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwestia kondycji przypomniała mi następującą sytuację: siedzę sobie w SKMce. Do wagonu wsiada grono jakichś skandynawskich emerytów, aparaty fotograficzne, radośni, siwiuteńcy.
    Mój pierwszy odruch: tam są dwie staruszki. Przynajmniej jednej ustąpię.
    Mój drugi odruch: taaaa, ustąpię... Dziadki pewnie mają lepszą kondychę ode mnie. C'mon, to skandynawscy emeryci! Jedna taka babcia zawiązałaby mnie na kokardkę i wykopała na księżyc, a pewnie sama dobiegłaby tam przede mną. ^^

    Ale bieganie jest zue. Wtedy się śmierdzi w miejscu publicznym. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc za mną 2 wypady na bieganie. Nie jest to nawet takie złe, orlik z wygodną bieżnią pod nosem, ale pogoda jest tak fujowa, że nici z regularności. Trudno. :c

      Usuń