czwartek, 20 listopada 2014

110. Wogólowe fotostory

Dzisiaj wpis raczej w formie ciekawostki. Jestem zakochana w pluszowych wogólach, które uszyła Pracownia Wiewiur (http://pracowniawiewiur.blogspot.com/). Jeden z nich ma złośliwy grymas, a drugi uśmiechniętą mordkę. Nie należą do mnie, ale pewnego dnia zobaczyłam na facebooku fotohistoryjkę (rodem z Bravo, jeśli ktoś jeszcze pamięta stare trendy).



A kiedy umierałam z rozczulenia zobaczyłam ciąg dalszy.


A kiedy już umarłam od uroku wogólich paputków w górze zobaczyłam to:




***

A tak w ogóle mam na podorędziu wydrukowane kalendarze, w Gindie (http://gindie.pl/) te kalendarze również można zamawiać na bieżąco - więc polecam gorąco, bo bawimy się w profesjonalną sprzedaż w tym roku jak widać. : D


7 komentarzy:

  1. Wogóle są rozkoszne <3
    Planujesz może akcję "Zaadoptuj wogóla"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możecie napisać do Pracowni Wiewiur, szyje takie cuda za 60 zł. ; )

      Usuń
  2. mój właśnie dzisiaj doszedł!!!! kawał dobrej roboty, będzie szpan na dzielni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się swoim! Pic or didn't happen! :P

      Usuń
  3. Hahahaha :D Dawno się tak nie uśmiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Profesjonalna sprzedaż - polecam osobiście :D
    swoją drogą:
    > pewnie chcesz autograf, albo jakiś obrazek?
    > nie! daj mi kalendarz :D
    (autograf przy okazji :P) ... ale miło było poznać :D

    OdpowiedzUsuń