środa, 7 stycznia 2015

112. Janusze nauki



Nie ukrywam, że sporo inspiracji dał mi artykuł na Kwantowo.pl: http://www.kwantowo.pl/2015/01/janusze-nauki-2-madrosci-z-youtube/
W internecie jest stanowczo zbyt wielu kreacjonistów, żeby czytać naukowe kłótnie bez ziółek, nie mówiąc już o podejściu typowego Seby do statystyki.

39 komentarzy:

  1. Nic tylko zrobić popcorn i czytać, gównoburza-najlepszy zabawiacz odkąd debile dorwali się do internetu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bardzo śmieszne, chociaż trochę straszne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Internet mową nienawisciXD

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ktoś musi podtrzymywać tradycje Mańka.

      Usuń
    2. Poprawiłam. Coś się popularne robi, bałam się, że pójdzie w viral i będą mnie za tę literówkę do usranej śmierci poprawiać.

      Usuń
  5. uwielbiam takich ćwierćinteligentów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty unikasz czytania komentarzy, ja po tym pasku chyba przestanę je pisać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na xkcd był komiks o wirusie, który czyta na głos komentarze, które chcesz wysłać. : D

      Usuń
    2. "There is always a relevant xkcd" ;)

      Usuń
    3. Ha, czyli Revv jednak czyta komentarze!

      Usuń
    4. Przecież zawsze czytam!

      Usuń
    5. Zawsze można kogoś zakomentować...
      http://xkcd.com/156/

      Usuń
  7. Przeżywam ten sam horror za każdym razem jak się odzywam >< -______- ><

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, Rev, zobacz sobie jak SciFun pięknie poradził sobie z takim jednym kretyńskim filmidłem :D
    youtube.com/watch?v=WFyX9-c1AiE

    ~Glif

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre, dobre. Będę chyba linkował pod (counting)... wielooooma pseudoartykułami, które ludzie mi podrzucają na TwarzoKsiążce :)

      Usuń
  9. Propsy za ostatni kadr, zwłaszcza że przy takich filmach jak "Lucy" (nie widziałem) i "Limitless" (widziałem i uważam że był fajny) ludzie nie ogarniają trochę co to znaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zajebiste, nic dodać, nic ująć. Od zawsze mnie to boli w internecie. ("Hej idź stad, weź maść na ból dupy") :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, każda uwaga nagle staje się bólem dupy, a najlepiej poważny tekst zbyć memem i dyskusja wygrana, po co się męczyć. ; )

      Usuń
  11. Powiem Ci, że z każdym kolejnym kadrem coraz bardziej mnie zaczynała głowa boleć. Jakby mi głupota mózg próbowała rozerwać od środka... Znalazłaś chyba najbardziej denerwujące internetowe wypowiedzi (aż chciałem powiedzieć teorie, co to sieć robi z człowiekiem).

    Jeszcze po prostu brakuje kadru w stylu "A idź się zaszczep, autyzmu dostaniesz i po kłopocie"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, szczepionki też byłyby dobrym kandydatem do komiksu.

      Usuń
    2. - Wierzysz, ze szczepionki powodują autyzm?
      - No coś ty, badania naukowe temu zaprzeczyły!
      - Jakie dokładnie badania?
      - No wiesz - udowodniono, że te zawierające tiomersal nie powodują wzrostu zachorowań, ani MMR.
      - A grupa kontrolna była szczepiona?
      - No oczywiście, tylko nie szczepionkami z tiomersalem, lub MMR, zależnie od badania.
      - Czyli udowodniono jedynie, że szczepionki z tiomersalem czy MMR nie są gorsze, niż szczepionki podane grupie kontrolnej. A co z innymi substancjami? Co z podstawowym badaniem - porównaniem zdrowia szczepionych pełnym kalendarzem i nieszczepionych w ogóle?
      - Wiedz co, nie dogadamy się, bo ty wierzysz w jakieś teorie spiskowe...
      ;)
      BDW https://autyzmaszczepienia.wordpress.com/gdzie-ten-dowod/

      Usuń
    3. A proszę ciebie bardzo:
      http://www.jpeds.com/article/S0022-3476(13)00144-3/fulltext
      badanie zależności pomiędzy ilością szczepień a autyzmem

      Usuń
    4. Oj, nie przeczytałeś nawet tytułu badania ;) Stoi jak wół - badanie wpływu protein i polisacharydów na ryzyko wystąpienia autyzmu, w dodatku tylko w wieku do 2 lat. Wszelkie inne dodatki, obecne w szczepionkach, całkowicie pominięto (popraw mnie, jeśli się mylę).

      Usuń
    5. Using the number of antibody-stimulating proteins and polysaccharides contained in vaccines as a measure, we evaluated the association between the level of immunologic stimulation received from vaccines during the first 2 years of life and the risk of developing an autism spectrum disorder (ASD), including specific ASD subtypes.

      Badanie dotyczyło zależności pomiędzy ilością przyjętych szczepionek a ilością przypadków autyzmu.

      Usuń
    6. Jeżeli dla ciebie "ilość przyjętych szczepionek" = level of immunologic stimulation, to faktycznie, masz rację. Mam jednak poważne wątpliwości co do tej definicji. Nawet gdyby jednak ją przyjąć, w dalszym ciągu jest to stanowczo za mało, żeby uznać szczepienia za bezpieczne (albo, żeby choć uznać, że nie powodują autyzmu). Jak już wspomniałem, badanie omawia poziom przyjmowanych antygenów, ale pomija wszelkie inne dodatki, dawane d szczepionek. Badacze wysilają się na różne wymyślne badania, a nie pofatygowali się zrobić podstawowego - sprawdzić stan zdrowia populacji szczepionej z nieszczepioną. Ludzi nieszczepionych jest mniej, ale wciąż wystarczająco dużo, żeby badanie było jak najbardziej wykonalne. Jeśli i ono nie wykaże związku, nie będzie już potrzeby robienia badań szczegółowych, bo będzie dowiedzione, że to nie szczepienia odpowiadają za autyzm. A tak, póki co, twierdzenia o rzekomym naukowym dowiedzeniu o bezpieczeństwie szczepień pozostają wierutnym kłamstwem.

      Usuń
    7. "Szczepionki powodują autyzm" to kolejny mit z cyklu "homeopatia to nauka" czy "szpinak ma w sobie tony żelaza", z tym że dużo bardziej szkodliwy. To błędny związek przyczynowo-skutkowy, który dzięki artykule w Lancecie opartym na, jak się później okazało, zmanipulowanych danych poszedł w świat i został spopularyzowany przez Jenny McCarthy i innych celebrytów nie mających nic wspólnego z nauką.

      Wskutek idiotycznej mody na brak szczepień w USA jest obecnie duży wzrost zachorowań na jednostki chorobowe, które praktycznie zanikły dzięki szczepionkom, takie jak krztusiec (na który dzieci umierają, co najwyraźniej jest lepsze od podawania im szczepionek, nawet gdyby te w jakimś innym wymiarze niż nasz rzeczywiście powodowały autyzm), a zdaje się, że ta moda doszła i do nas. Cóż, ostatecznie Polak wie lepiej, a z doktorem Google pod pachą już w ogóle nie ma po co chodzić do tych szarlatanów w gabinetach.

      Ruch antyszczepionkowy opiera się także na drugim błędnym założeniu - to nie jest tak, że ilość autystyków wzrosła, lecz znacząco poprawiła się wiedza w tym temacie ( = znacząco zwiększyła się liczba poprawnych diagnoz). Jeszcze kilkanaście lat temu wiedza lekarzy w kwestii diagnozowania autyzmu była bardzo niewielka. Ba, do tej pory nie bardzo wiadomo, czemu rodzą się autystyczne dzieci i które dokładnie geny są za to odpowiedzialne. A właśnie - bo autyzm to coś, z czym się rodzisz. To nie wirus HIV, nie możesz tego złapać. Ergo, niewykonalne jest, żeby szczepionki powodowały autyzm.

      TL;DR: http://howdovaccinescauseautism.com/

      Usuń
  12. Dlatego też powinno się mówić "hipoteza ewolucji".

    OdpowiedzUsuń
  13. Teoria to TYLKO TEORIA i NIE MYLI SIĘ Z HIPOTEZĄ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pomyliłeś. TEORIA to narzędzie naukowego opisu. Np. zasady dynamiki Newtona opisują przyciąganie się obiektów materialnych o umiarkowanych masach a syntetyczna teoria ewolucji opisuje mechanizmy zmienności organizmów żywych na Ziemi. teoria gier opisuje ekonomię (między innymi). HIPOTEZA to np. Hawkinga, że bozon Higgsa, tak jak go definiuje Higgs i Model Standardowy jest niestabilny a my już dawno nie istniejemy. Stąd, na gruncie realizmu teoriopoznawczego POSTULAT zmiany definicji bozonu Higgsa. Sama EWOLUCJA (nie tylko ewolucja organizmów żywych na Ziemi a ewolucja wszystkiego) to PARADYGMAT. Chyba że chcesz się kopać z argonem.

      Usuń
  14. Właściwie to tylko miałem napisać, że, technicznie rzecz biorąc, ostatni wspólny przodek człowieka i wielkich małp był małpą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko myślę, że nie o to chodzi w tym popularnym skrócie myślowym wśród kreacjonistów.

      Usuń
    2. Skoro ich ulubiony "miażdżący argument" to "No to dlaczego małpy nadal istnieją, skoro od nich pochodzimy?" to nie, zdecydowanie nie.

      W ogóle to ja się czuję silna i opanowana, odkąd oduczyłam się parcia na tłumaczenie wszystkim na lewo i prawo, dlaczego są idiotami. A nie powiem, żeby zawsze było łatwo - http://naukowy.blog.polityka.pl/2014/04/29/co-sie-czym-przybliza/ ...

      Usuń
  15. Rewelacyjny odcinek :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. dość rzadko te odcinki.. raz w miesiacu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę wrzucać coś rzadziej niż na siłę. Ale spokojnie, mam już pomysł na kolejny odcinek.

      Usuń
  17. W tym wszystkim zabrakło wzmianki, że komiks celnie i lakonicznie podsumowuje pseudonaukowe teorie, których szerzenie się jest niestety jednym z minusów Internetu. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z 10% to prawda, ludzie powtarzający te banały faktycznie nie używają większej części mózgu :P

    OdpowiedzUsuń