wtorek, 14 czerwca 2016

123. Zamiast łez okruszki sypią się po mojej twarzy



Będziecie się śmiać, ale ja tak na serio. :< Poza tym uczę się niemieckiego, a przyszłym roku planuję zacząć szyć. Opieranie wszystkich swoich umiejętności na założeniu, że zawsze będziemy żyć w wysokorozwiniętym kraju bez poważnego kryzysu wydaje mi się zbyt optymistyczne.

A jak już rysowałam komiksik to poszłam za ciosem i dorobiłam bonus o ćwiczeniach fizycznych:


***

Robaczki drogie, przypominam że jeszcze przez tydzień można wysyłać prace na konkurs STABILO (wpis był na fanpejdżu tutaj). W skrócie: robimy pracę graficzną odpowiadającą na pytanie "Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość?" i wysyłacie np. na maila revvriverse@gmail.com. Póki co dostałam mało prac, więc koniecznie weźcie udział, bo jest duża szansa na wygraną!


2 komentarze:

  1. Hehe, ja na studiach piekłem swoją pizzę. Super sprawa, ponieważ: można kręcić ciastem, mozna napchać sera w krawędzie, można dać miliard mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też szykuję się na zombieapo i mierzę wysoko: https://s32.postimg.org/xfj95ae2d/tarcza.jpg

    OdpowiedzUsuń